Ojciec Manipulator na razie nie dostał się na multipleks co niewątpliwie cieszy, niemniej nie zamyka problemu braku dobrych mediów katolickich. Dyskusja o multipleksie po raz kolejny wykazała, że polski Kościół Katolicki jest skazany na bycie reprezentowanym przez hochsztaplera z Torunia, który nie raz udowodnił, że hierarchię KK ma w nosie i nie zamierza się z nią liczyć bo pod nią nie podlega. Po 22 latach niepodległości KK wciąż nie jest w stanie stworzyć radia, ani telewizji, które mogłyby aspirować do bycia „katolickim głosem w twoim domu”. O dziwo KK, który przez niektórych pomawiany jest o to, że jest potężny, a jego rola w Polsce – przesadna okazuje się być instytucją niezwykle słabą, która nie jest w stanie stworzyć oferty medialnej dla katolików. Tak jak już nieraz pisałem – ten dryf do nikąd Kościoła Katolickiego i „romanse” z Ojcem Mitomanem zemszczą się na KK. To jest tylko kwestia czasu. Niestety.